Modern Renaissance vs. Rose Gold Palette: Huda Beauty vs Anastasia Beverly Hills.



Pamiętam jak dziś, gdy zaczynałam swoją przygodę z makijażem i kupowałam pierwszą paletkę, czekoladkę z I heart Makeup nie sądziłam, że to zabrnie tak daleko. To miała być jedynie zabawa, która nigdy nie miała ujrzeć światła dziennego. Paletka po paletce, aż w mojej kolekcji zaczęło mi czegoś brakować. Oglądając zdjęcia popularnych makijażystek, czy youtuberek zastanawiałam się jakim cudem osiągają one taki poziom, jakich produktów używają i co sprawia , że ich makijaże są tak wyraziste. Z czasem doszło do mnie, że stoję w miejscu. Zdawałam sobie sprawę, że nigdy nie będę jak Nikkie Tutorials, czy Shaaanxo, ale chciałam więcej. Moim małym kosmetycznym marzeniem stała się paletka Modern Renaissance od Anastasii Beverly Hills. Była to paletka, która chodziła mi po głowie bardzo długo. Szkoda mi było pieniążków na tak drogą (dla mnie) paletę. Tym bardziej, że jestem amatorką i nie znam się na makijażu tak jak osoby, które oglądam. Po dłuższym czasie udało mi się ją kupić. Uprzedzając pytania- kupiłam ją na House Of Beauty. Od momentu gdy trafiła w moje ręce cała zabawa z makijażem zamieniła się w pasję. Ta paleta sprawiła, że odnalazłam w życiu to, co chce robić i to co kocham. Po czasie jednak chciałam jeszcze więcej. Paletek przybywało i ubywało, ale moim kolejnym mini marzeniem stała się paleta od Huda Beauty- Rose Gold Palette. To marzenie było dla mnie jednak nieosiągalne.. Cena tej paletki w Polsce jest nie do przyjęcia, a gdy już miałam zamiar kupić ją na zagranicznych stronach- wciąż była niedostępna, więc zwlekałam. (Znacie to uczucie?)



Na pomoc przyszła mi cudowna osóbka ze sklepu instagramowego Beautyustuff-klik , dzięki której dostałam możliwość przetestowania Rose Gold Palette. Możecie ją też kupić w tym sklepiku za super cenę.



Dlaczego pisze ten post? Jakiś czas temu na snapie 'makeupsquadd' robiłam małe porównanie tych dwóch paletek i wiele z Was często pyta mnie, która jest lepsza, którą polecam dla początkujących itd. Dlatego też dzisiaj postaram się odpowiedzieć na Wasze pytania w jednym poście, tak żebyście mieli do tego cały czas dostęp.

Nie zamierzam recenzować każdej paletki z osobna, bo ich cechy będą zauważalne w porównaniu i myślę, że mniej więcej już wiecie jak wyglądają i z jakich kolorów się składają.



Ogólnie oby dwie palety są do siebie bardzo zbliżone kolorami. Składają się z ciepłych tonów: czerwienie, bordo, brązy, pomarańcze, róże. Największą różnicą są cienie blyszczące do których przejdziemy później. MR składa się z 14 cieni, w tym 4 połyskujących, a RGP z 18 cieni, w tym 6 foliowych i 2 błyszczących. 

Jeżeli chodzi o maty to tutaj króluje zdecydowanie ABH. Matowe cienie w MR są bardzo kremowe, maksymalnie napigmentowane, jednak dosyć mocno się osypują. Są jednak o wiele łatwiejsze jeżeli chodzi o pracę nimi. Cudowniej się blendują i zdecydowanie łatwiej uzyskać nimi dany kolor. Cienie od Hudy zjadają się na oczach, przez co trzeba cały czas budować kolor, żeby osiągnąć zamierzony efekt. Na szczęście bardzo dobrze się blendują więc jest to nawet przyjemne. Dodatkowo inaczej wyglądają w opakowaniu, a inaczej na oku i są też minimalnie bardziej suche. Głównym plusem cieni od HB jest fakt, że mniej się osypują i są oczywiście równie mocno napigmentowane.



Przechodząc do Cieni błyszczących- w paletce Anastasii są tak właściwie 2 cienie takie typowo błyszczące i są to Vermeer i Primavera. Są bardzo kremowe i nakładane palcem tworzą efekt jakby były nakładane na mokro. Dwa pozostałe, czyli Antique Bronze i Venetian Red są to bardziej maty z drobinkami, które są widoczne na oku, ale strukturą nie przypominają ani cieni błyszczących, ani matów. Vermeer i Primavera są bardzo podobne do dwóch cieni błyszczących z paletki Rose Gold, a mianowicie Angelic i Moon Dust. Te też rozprowadzają się jak masło i przepięknie błyszczą. To są jedyne kremowe cienie z tej palety. 

Cały górny rządek plus jeden cień ze środkowego rzędu to folie, czyli cienie, dla których warto kupić paletkę z serii Rose Gold. Przyznam szczerze, że początkowo minimalnie się zawiodłam, bo oglądając różne tutoriale te folie wydawały mi się bardzo łatwe w życiu. Jednak moja pierwsza zabawa z nimi okazała się klapą, bo cień 24k pomieszany z duraline spływał mi z powieki. Na szczęście okazało się, że trzeba znaleźć na nie swój własny sposób i ja najbardziej lubię je nakładać  palcem na wklepany mokry korektor z Catrice 005 jako bazę. Robiłam też nimi parę kresek i wtedy rzeczywiście pomieszałam je z duraline, ale dałam go dosłownie pół kropelki, żeby nie rozpuścił folii. 



Kolejnym minusem jest fakt, że folie szybko znikają z paletki. Po jednym użyciu robi się już dosyć duże wgłębienie, a jak na tą cenę chciałoby się, żeby paletka wytrzymała troszkę dłużej. 

Podsumowując oby dwie paletki są przepiękne. Modern jest bardziej klasyczna, ma więcej beżowych, pomarańczowych odcieni, za to Rose Gold według mnie ma o wiele piękniejsze kolorki. Poza tym jest ich więcej i panuje w nich większa różnorodność. Przez co możemy stworzyć więcej różnych look'ów. Jedna jak i druga ma w sobie cienie, które uwielbiam i takie, za którymi nie przepadam. Są to przede wszystkim brązy, które dla mnie są zbędne (jeśli kojarzycie mój instagram wiecie, że ja preferuje żywe kolory). Za to moimi ulubionymi cieniami z paletek są Love Letter z MR i Flamingo z Hudy - czyli przepiękne róże.



Jeśli chodzi o opakowanie to tutaj wielki minus dla Anastasii za materiał na palecie. Mój wygląda już kiepsko i zdecydowanie prosi się o wyczyszczenie, co nie jest łatwą sprawą. Opakowanie Hudy jest bardziej praktyczne, chociaż w porównaniu do MR nie posiada lustra. Pomimo tego oby dwie paletki prezentują się przepięknie. 

Teraz czas na najważniejsze pytanie- którą paletkę wybrać? Ja szczerze mówiąc nie jestem w stu procentach pewna swojej odpowiedzi. Powiedziałabym pewnie, że jako pierwszą- Modern. Jednak z drugiej strony większe pole do popisu mamy w Hudzie. MR jest jednak paletką, z którą nawet amator taki jak ja jest w stanie sobie poradzić, bo cienie dosłownie nakładają się same. Według mnie Huda jest jej  uzupełnieniem. Jeśli mam być szczera Modern ma najlepsze maty na świecie i drugich takich jeszcze nigdy nie miałam okazji używać.

(makijaże z mojego instagrama @kayleen_beauty wykonane tymi paletkami)



Macie którą z tych paletek? A może jest tu ktoś, kto za nimi nie przepada? Czekam na Wasze komentarze:).


Nie zapomnijcie dodać mnie na moich mediach spolecznościowych:

  TUMBLR   |   INSTAGRAM    |    ASK    |    INSTAGRAM INSPI.   |   FACEBOOK 
SNAPCHAT: Kayleenbeauty

10 komentarzy:

  1. Piękne paletki <3 Na razie na mojej wishliście jest NYX Ultimate Eyeshadow Palette Brights i Jeffree Star Androgyny :) Ale to w dalszej przyszłości, bo na razie ich nie potrzebuję xd

    dustyredplace.weebly.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że miałaś możliwość przetestowania paletki! Huda to moje marzenie, ale pewnie nie kupie jej w najbliższym czasie :)

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Lecę jutro do Londynu i chcę kupić stacjonarnie jedną z tych palet. Bardzo długo się zastanawiałam, ale chyba wybiorę hb głównie ze względu właśnie na folie. Fajnie, że zrobiłaś takie porównanie bo wiem, że wiele osób w tym ja szuka takiej formy wpisu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Modern Renaissance jest na mojej liście i mam nadzieję, że niedługo dołączy do rodzinki moich cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze kusi mnie Anastasia... Chyba w nią zainwestuję .
    _______________
    Aleksey

    OdpowiedzUsuń
  6. ja jeszcze nie mam, ale ABH chętnie przygarnę :) totalnie moje kolory :)
    ps.
    Bardz tu u Ciebie ładnie - zostanę na dłużej pozwolisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Marzy mi się i jedna i druga *-*
    http://meeveryday98.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzy mi się i jedna i druga *-*
    http://meeveryday98.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam Twojego bloga <3
    Za każdś obserwacje sie odwdzięczam :*

    http://veronicallmee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszej pracy, dziękuje Wam za to, że jesteście.

Copyright © 2016 Kayleen beauty! , Blogger