NOWOŚCI: Czekoladki od Lovely: RICE POWDER & MATTE BRONZER (nowy adres bloga!)


Jak mogliście zauważyć nadszedł czas na małe zmiany na moim blogu, a mianowicie wreszcie jestem na swoim! Wykupienie domeny i odejście od bloggera krążyło mi po głowie od dosyć długiego czasu. Jednak ciągle wydawało mi się, że jest to zbyt trudne i drogie. Dopiero po rozmowie z Agnieszką z bloga feather92.blogspot.com uświadomiłam sobie, że przejście na własną domenę wcale nie kosztuje majątku i można to zdecydowanie zrobić samemu. W skrócie- ja wykupiłam końcówkę .pl za około 10 zł za rok (w późniejszych latach będzie to około 50zł), bez hostingu, ponieważ chciałam zachować blog na bloggerze. Dlatego też posty mogę pisać tak samo jak wcześniej, a mój blog zyskał swój własny niepowtarzalny adres  kayleenbeauty.pl.
Muszę Wam powiedzieć, że wcale nie było to tak proste jak myślałam. Domenę wykupiłam na stronie OVH.pl i początkowo wszystko wydawało się mega proste. Do czasu aż nie zauważyłam, że wszystkie tutoriale na youtube i blogach zrobione są pod stary interfejs strony ovh, a od niedawna całkowicie zmienili wygląd. Udało mi się zrobić wszystko tak jak na instrukcji, jednak strona wciąż była nieaktywna. Dlatego też byłam przekonana, że robię coś nie tak. Okazało się, że aktywacja  trochę zajmuję i praktycznie pojawiła się sama po paru godzinach. 




Jak już miałam ten nowy adres stwierdziłam, że czas coś również zmienić w wyglądzie bloga. Dlatego też pojawił się nowy nagłówek i logo. Według mnie jest teraz bardziej klasycznie i minimalistycznie. Koniecznie dajcie znać co myślicie w komentarzach!

P.S. Jeśli moje posty nie pojawiają Wam się w liście czytelniczej musicie zaobserwować blog na nowo. Nie martwcie się,będę Was na bieżąco informować na moich mediach społecznościowych.




Przechodząc już do tematu mam dzisiaj dla Was krótki post ukazujący dwa nowe produkty od Lovely, które udało mi się dorwać wczoraj w Rossmannie. Przyznam szczerze, że pierwszy raz kompletnie nie miałam pojęcia o tym, że jakiekolwiek nowości z tej marki mają wyjść. Dlatego też nie czekałam na nie z utęsknieniem. Jednak gdy zobaczyłam ich przepiękne opakowania koniecznie musiałam je mieć.




Akurat byłam na zakupach w poszukiwaniu nowego pudru matującego, ponieważ mój ulubiony Fixing Powder od Wibo, którego miałam już x opakowanie jest aktualnie na wykończeniu. Jako, że mam cerę normalną, ze skłonnością do przesuszania się w zimę (AZS) i nie używam podkładu to zdecydowanie nie potrzebuję mocno matujących pudrów. Chciałam kupić nowy puder ryżowy, lub bananowy od Wibo, jednak tym razem postawiłam na markę Lovely.




Do wyboru mamy trzy pudry kompaktowe, zamknięte w kartonowych pudełeczkach. Według mnie wykonanie samego opakowania jest świetne. Zamyka się na magnes, a przez przezroczystą powierzchnię na górze możemy podejrzeć kolor. 
Urzekła mnie oczywiście kolorystyka, która zachowana jest w różach i fioletach. Jeśli chodzi o markę Lovely to są to chyba ich najładniejsze opakowania. 
Kolejną rzeczą, która powoduje, że koniecznie musimy je mieć jest to, że przypominają strukturą czekoladę! Ponoć w założeniu miały też tak pachnieć, jednak mam wrażenie, że lekko im nie wyszło. Porównując do klasycznych czekoladek od Too Faced, gdzie zapach czekolady faktycznie jest wyczuwalny- tutaj ten zapach jest bardzo dziwny, ciężki do określenia. Oczywiście nie ma się co dziwić, skoro jeden taki kosmetyk możemy aktualnie kupić za 19zł.





Mam tez wrażenie, że moda na czekoladowe kosmetyki poszła już za daleko. Teraz każda firma próbuje wepchnąć do swojej kolekcji chociaż jeden kosmetyk, który ma w nazwie 'chocolate', albo pachnie, czy wygląda jak czekolada. Niestety nie wszystkie te próby się sprawdzają. Faktem jest, że wyglądają przesłodko i to tyle. 

Na półce Rossmanna są dostępne 3 warianty kolorystyczne:




Dark Chocolate Bronzer: Nowy bronzer z ekstraktem z nasion kakao w kartonowym lekkim opakowaniu, które znajdzie miejsce w każdej damskiej torebce.
Matowy bronzer o głębokiej fantastycznie na pigmentowanej ciemnej czekoladzie. Zapewnia efekt naturalnej opalenizny. Posiada chłodny odcień przez co dopasowuje się do większości karnacji. Doskonale rozprowadza się na skórze, nie tworząc plam ani smug. Formuła NANOCACAO, które zapewni wrażenie relaksujące i nawilżające.
Milky Chocolate Bronzer: Prasowany bronzer milky chocolate w lekkim poręcznym opakowaniu o niesamowicie smacznym czekoladowym zapachu, sprawi że będziesz z przyjemnością sięgać po nasz produkt. Puder brązujący z ekstraktem z nasion kakao, zawiera NANOCACAO o działaniu wygładzającym i nawilżającym, dzięki czemu skóra wygląda zdrowo i promiennie. Bronzer zmniejszają widoczność porów i zapewni tobie spore muśnięcie słońcem przez okrągły rok! Łatwo dostosowuje się do każdego rodzaju karnacji, zapewniając równomierną i naturalną opaleniznę.
White Chocolate Rice Powder: Ryżowy puder jest jednym z sekretów pięknych i zawsze młodych Azjatek ceniących jego doskonałe właściwości. Transparentny puder prasowany z dodatkiem intensywnej nuty czekoladowego aromatu sprawi przyjemność nie tylko fankom czekolady! Stosowany jako fixer do makijażu, pozwala na utrzymywanie podkładu, różu czy bronzera nawet do 16 godzin. Idealnie sprawdza się również dla cery tłustej i mieszanej, ponieważ nadaje efekt matowej cery na długi czas. Transparentny kolor pudru po nałożeniu na twarz, staje się całkowicie neutralny, ponieważ idealnie „stapia” się z kolorytem cery.



Jak widać do wyboru mamy dwa bronzery i puder ryżowy. Bronzery dostępne są w dwóch wariantach kolorystycznych: Milky Chocolate, czyli Medium i Dark Chocolate, czyli Deep. Może na zdjęciach ze strony Lovely tego nie widać, ale stojąc przy półce zastanawiałam się który jest ciemniejszy. Odcień opisany jako medium zdawał mi się zdecydowanie ciemniejszy niż deep. Wybrałam go jednak ze względu na to, że Deep jest zdecydowanie cieplejszy, pomarańczowy. Kolor idealnie pasuje do mojej dosyć ciemnej, oliwkowej karnacji, chociaż mimo wszystko nie jest tak zimny jak mój ulubiony z kobo. 
Co do pudru ryżowego- rzeczywiście w moim przypadku super stapia się z korektorem i nie zmienia jego koloru.
Ten post nie miał być recenzją, więc nie będę się rozpisywać na temat jakości tych kosmetyków. Zresztą po jednym dniu użytkowania nie jestem w stanie powiedzieć Wam na ich temat nic więcej. Dlatego też jeśli chcecie dowiedzieć się jak mi się sprawują zapraszam do śledzenia moich mediów społecznościowych na bieżąco.



Nie zapomnijcie dodać mnie na moich mediach spolecznościowych:

  TUMBLR   |   INSTAGRAM    |    ASK    |    INSTAGRAM INSPI.   |   FACEBOOK 
SNAPCHAT: Kayleenbeauty


28 komentarzy:

  1. Po raz kolejny piękne zdjęcia! Co do paletek - chyba jednak wolałabym ten Twój bronzer z kobo, bo wolę chłodniejsze odcienie.

    A co do Twojego przejścia... własna domena jednak wciąż nie oznacza na swoim Kochana, bo tak naprawdę to hosting powoduje, że jesteśmy u siebie. Twoja nazwa jest co prawda teraz bardziej prestiżowa, ale mimo wszystko liczę, że zrobisz kiedyś kolejny krok i wybierzesz wordpressa :)

    Większe możliwości, jak i mniejsze prawdopodobieństwo że nasz blog zniknie z sieci mnie przekonały i mam nadzieję, że przekonają również Ciebie, bo byłoby szkoda, by tak ładny blog zniknął z sieci przez jakiś kaprys Google - prawdopodobieństwo małe, ale jednak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wciąż nie jestem przekonana do wordpressa.. może dlatego, że to dla mnie czarna magia.. może kiedyś! Tak czy inaczej, dziękuje bardzo kochana :*

      Usuń
  2. magnes nie magnez :)
    a co do produktu to nie wiem czy się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jejku, kompletnie nie mam pojęcia dlaczego tak napisałam.. dziękuje bardzo! Poprawione.

      Usuń
  3. Śliczny blog, piękne zdjęcia, dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie w Rossmannie nie ma ich :( a dostanę je gdzieś przez internet ?
    _______________
    LadyAlekseyBLOG

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama posiadam Milky Chocolate Bronzer i polecam gorąco! :)
    Świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super zdjęcia, wygląd skradł mi serce :) Paletki warte uwagi, zwłaszcza, że rzetelna firma :)
    Pozdrawiam
    clofl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. AAA <3 Ciesze się że pomogłam w jakimś stopniu w tym wszystkim.
    Myślę że i ja dołączę do ekipy przejścia i pozbycia się blogspot :D.
    Co do czekoladek sama na nie poluje, ale chyba poczekam do promki w rossmanie ;).
    Buziaki ;**

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne produkty :) obserwuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy jestem produtków brązujących tej marki

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda smakowicie!

    Zapraszam do mnie. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci obserwacji oraz komentarza. ☺ normalbutdidnot.blogspot.com (click)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba skuszę się na ten puder ryżowy. Bronzery też wyglądają super! Fajnie, że zrobiłaś taki post, bo byłam ciekawa jakiejś opinii na temat tych kosmetyków!
    Pozdrawiam,
    DZIEWCZĘCO.PL

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdjęcia są naprawdę świetne, z resztą jak zwykle. Szczerze mówiąc te czekoladki naprawdę zaskakują swoim opakowaniem, bo wygląda naprawdę bardzo estetycznie, przez co szkoda go nie kupić. Trzeba przyznać że graficy Lovely naprawdę zaskakują! Jestem ciekawa jaka będzie twoja opinia po ich dłuższym używaniu.

    Dziękuje za komentarz u mnie! W wolnej chwili zapraszam ponownie na nowy post ❤
    modaiurodawedlugjulii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem czemu ale cały czas odkładam przejście na własną domenę na później. Po twoim wpisie stwierdzam, że muszę to zrobić jeszcze w tym tygodniu.

    Co do produktów to na pierwszy rzut oka opakowania wydają się przesłodkie. Kiedyś będę musiała wypróbować.
    Obserwuje :-*
    www.rysiacelebryt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Te czekoladki mają przesłodkie opakowania mam nadzieję że są tak samo świetne jak wyglądają :D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  15. Brązery mnie nie kuszą jakoś specjalnie, ale puder ryżowy już bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekoladki mnie nie za bardzo kuszą, ale chciałam powiedzieć, że pięknie wygląda twój blog po odświeżeniu! Śliczna jest ta czcionka w logo. No i gratuluję przejścia na swoje ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie wypróbowałabym ten puder transparentny :)

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Mmm muszę je kupić :D! Kocham czekoladki w każdej postaci. Ciekawy post.
    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  19. Kuszą :D Na promocjach w Rossmannie na pewno kupię ^^

    OdpowiedzUsuń
  20. O pudrach ryżowych z tej serii już czytałam tutaj, a teraz u Ciebie widzę, że Wibo stworzył też bronzer.. lecę do Rossmanna ! :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszej pracy, dziękuje Wam za to, że jesteście.

Copyright © 2016 Kayleen beauty! , Blogger