Jeffree Star: SKIN FROST- Ice Cold & Peach Goddess | GAMISS HAUL!



Witam Was w ten piękny, słoneczny dzień z kolejnym, trzecim już postem z produktami od Jeffree Star. Tym razem pod lupkę weźmiemy rozświetlacze ze słynnej serii SKIN FROST. Początkowo w mojej kolekcji znalazł się odcień Ice Cold, a później dokupiłam jeszcze na wyprzedaży u @wiskola Peach Goddess, który stał się automatycznie moim nowym ulubieńcem.

Jak już pewnie wiecie Mintishop wprowadziło od jakiegoś czasu do swojej oferty kilka odcieni pomadek, paletkę Beauty Killer i właśnie rozświetlacze Skin Frost. Skrycie liczę również na pojawienie się nowej paletki Androgyny! 




Produkt przychodzi do nas zapakowany w przepiękny , solidnie wykonany kartonik w klasycznych dla kosmetyków Jeffree barwach- czyli mowa tu o mocnym różu. Oczywiście pierwszą rzeczą na którą zwróciłam uwagę jest gramatura! Słyszałam wiele opinii na temat wydajności tego rozświetlacza, ale nie spodziewałam się, że jest on aż tak ogromny! Porównując serduszko z MUR, które ma 10g, a Jeffree aż 15g! Mimo wszystko samo opakowanie jest dużo większe niż inne kosmetyki tego typu.

Zauroczyła mnie struktura kosmetyków JS, a mianowicie wygrawerowane logo na cieniach, czy właśnie pudrach rozświetlających. 
 Pamiętajcie, że kosmetyki JS są Vegańskie, nietestowane na zwierzętach, wolne od parabenów i glutenu.




Oby dwa odcienie tworzą przepiękną taflę światła na skórze i moim ulubionym sposobem- czyli nakładane na mokro potrafią zdziałać cuda! Pierwszy kolor, który zamówiłam na Minti- Ice Cold jest bardzo specyficznym kolorem. Jest to maksymalnie napigmentowana biel i ku mojemu zaskoczeniu nie są to srebrne, a zdecydowanie złotawe, szampańskie tony! Ciężko jest opisać jego prawdziwy kolor, ponieważ jest to tak nietypowy błysk! Jeżeli chodzi o strukturę to ten jest jeszcze bardzo mocno pudrowy, jednak mam wrażenie, że po zejściu pierwszej warstwy jego struktura się zmieni (zobaczcie wyżej).



Drugi odcień, czyli Peach Goddess jest to przepiękny brzoskwiniowo-różowy rozświetlacz, który w opakowaniu wygląda na bardzo ciemny, jednak na twarzy pozostawia sam błysk, bez nadawania mocnego różowego koloru. Jak widać na zdjęciu- kupiłam produkt, który był już parę razy użyty i według mnie jego struktura jest zdecydowanie lepsza od nowego. Głównie dlatego, że po zejściu tej najbardziej sypkiej, pudrowej warstwy został taki bardziej wypiekany puder, który idealnie nabiera się pędzlem jak i palcem.

Myślę, że różnica w strukturze widoczna jest najbardziej na tym zdjęciu:



Macie jakieś kosmetyki od Jeffree? A może polecacie inny odcień Skin Frost'ów? Dajcie znać w komentarzach.

Chciałabym pokazać Wam też na szybko dwie rzeczy, które dostałam od GAMISS. W zamówieniu były trzy produkty, ale jedna rzecz szła do mnie bardzo długo, przez co nie miałam jak zrobić zdjęć. Pokaże Wam jednak jak wygląda na stronie sklepu. Rzeczy są świetne jakościowo- bomberkaokazała się jedną z moich ulubionych, a torebkę nosze praktycznie codziennie. Jest to chyba moje najlepsze zamówienie dotychczas. Sami zobaczcie:





Nie zapomnijcie dodać mnie na moich mediach spolecznościowych:

  TUMBLR   |   INSTAGRAM    |    ASK    |    INSTAGRAM INSPI.   |   FACEBOOK 
SNAPCHAT: Kayleenbeauty


P.S Zapraszam wszystkich do przeczytania mojego artykułu na wisebears.pl
LINK!


14 komentarzy:

  1. Kuszą te rozświetlacze kuszą, ale wciąż waham się między nimi a Glow Kit z ABH :/
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  2. kusi mnie ta marka, oj kusi :) pigmentacja - cudo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzy mi się ten rozświetlacz! A szczególnie ten peach ♥

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam miętowy i go uwielbiam! Ale zastanawiam się nad dokupieniem jakichś bardziej codziennych kolorów

    OdpowiedzUsuń
  5. Po przeczytaniu tego postu stwierdziłam, że chyba się skusze na coś od JS, chyba znowu wydam trochę kasy, hahha

    http://mamariw.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post! Teraz nabrałam jeszcze większej ochoty na zakup któregoś z tych rozświetlaczy. Najbardziej kusi mnie właśnie Peach Goddes i chyba się na niego zdecyduje ❤
    http://aleksandrapuch.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ajaj po przeczytaniu każdego Twojego posta moj biedny portfel sie kurczy ale coz haha Nie mam nic z tej marki aale bardzo przekonuje mnie to ze sa weganskie :)
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzy mi się Ice Cold 😭 Chyba jako jeden z nielicznych pasował by do mojej bladej skóry

    OdpowiedzUsuń
  9. Oba prezentują się bosko! Kuszą mnie,ale mam obecnie chyba 11 rozświetlaczy..

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zobaczyłam porównanie struktury w zdjęciu na palcach to padłam z wrażenia. Ma się wrażenie delikatności i jedwabistości. Nie mam, ale pora spróbować. Używam rozświetlacza z diora, ale coś czuje że to będzie większy wypas!
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    http://blog.woda-lecznicza.pl/

    OdpowiedzUsuń
  11. Kuszą mnie te produktu od dłuższego czasu :)
    Aagnesblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie ładne kolory i ta pigmentacja! Szoooook! Warte swojej ceny<3

    http://maaagstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. ale fajne kosmetyki, piękna tafla *.*

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszej pracy, dziękuje Wam za to, że jesteście.

Copyright © 2016 Kayleen beauty! , Blogger