Aliexpress: NEW Matte & Metallic Liquid Lipsticks.



Święta, święta... i po świętach. Strasznie szybko mija mi czas tu na blogu jak i w życiu osobistym. Jak dziś pamiętam dzień, w którym dodałam swój pierwszy post tak 'na poważnie', a aktualnie minął już rok mojej zabawy w blogowanie... Z tej okazji mam zamiar też zrobić takie małe podsumowanie roku, uwzględnić wszystkie najważniejsze i najpiękniejsze dla mnie momenty i myślę, że taki post pojawi się na zakończenie bieżącego roku. Jeśli chodzi o posty kosmetyczne, recenzję to jak mogłyście zauważyć jestem totalnie w tyle. Postów zamiast przybywać to ubywa, a produkty czekają w kolejce na zdjęcia. Dzisiaj jednak postanowiłam wziąć się w garść i dodać wyczekiwany przez niektórych kolejny post z serii 'Aliexpress',  w którym to pokazuję Wam moje zamówienia i nowości na tej właśnie stronce. Pierwszą paczką, która do mnie przyszła była malutka paczuszka z pomadkami, które kupiły mnie już od momentu ujrzenia ich na Ali.


Przeglądając youtube trafiłam na filmik z haulem zakupowym z Ali pewnej angielskiej youtuberki. Polecała ona inne pomadki matowe. Udało mi się znaleźć w komentarzach link do nich jednak nie były to kompletnie moje kolorki. U tego samego sprzedawcy znalazłam to czego szukałam. Sprzedający ogłasza je jako 'najsłynniejsze matowe/metaliczne pomadki' i ten chwyt marketingowy chyba w 100% zadziałał, ponieważ samych opinii jest już 15 585 i większość jest pozytywna. Nie wiem czy wiecie, ale szukając produktów na Ali głównie patrze właśnie na opinie, a szczególnie te z rzeczywistymi zdjęciami- to znacznie ułatwia. Ogółem ocena z tych 15 tysięcy wynosi 4.7 gwiazdki, więc wyjątkowo dużo.




Zaciekawiona pozytywnymi opiniami postanowiłam zaszaleć i przetestować z Wami parę kolorków. Oczywiście na zdjęciu od producenta kolory są podobne do Kylie i colourpop jednak samo opakowanie całkowicie różni się od jednych i drugich . Jednak gdy otworzyłam paczkę ujrzałam pierwszy minus pomadek, a mianowicie opakowanie, które do złudzenia przypomina słynne Lipkity od K. Z tą różnicą, że zamiast napisu Kylie mamy napis  Dragon. Słynne czarne 'zacieki' pomimo tego, że na aukcyjnych zdjęciach ich nie było (co możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej) w rzeczywistości są również identyczne jak u Jennerki .

Pomadki przyszły niezapakowane w żadną folię zabezpieczającą, jednak dosyć wytrwale zniosły podróż. Nie ma do nich dołączonych też żadnych kartonowych opakowań. Wszystkie były spakowane luzem w jednym małym kartoniku. Kolejnym minusem jest fakt w jaki sposób została naklejona na każdą pomadkę wielka naklejka z kodem kreskowym... zasłaniając cały napis i pół nakrętki. Postanowiłam je poodklejać, jednak nie było to takie proste. Po niedbale przyklejonych kodach został nieestetycznie wyglądający klej. Tu z pomocą przyszło mi masło, które nie wiem czy wiecie ale idealnie radzi sobie z pozostałościami kleju. Niestety przy zmywaniu masła okazało się, że wszelkie napisy i tzw. 'zacieki' rodem ściągnięte od Kylie ścierają się razem z klejem. Dlatego też postanowiłam, że zmyję wszystko po pierwsze żeby ładnie wyglądało, po drugie- by nie razić w oczy tanią podróbką.


Teraz przejdźmy do przyjemniejszych rzeczy i skończmy z minusami. Sama buteleczka jest bardzo solidnie wykonana, a aplikator dosyć standardowy. Bardzo lubię ten kształt aplikatorów i wygodnie mi się nimi nakłada płynne pomadki. Matowe kolorki są przepiękne- ja zamówiłam prawie wszystkie z aukcji oprócz tych mocniejszych- mniej praktycznych, typu granatowy, czy połyskujący błękit. Głównie w mojej kolekcji znalazły się przepiękne odcienie nude plus parę róży. Z metalicznych kolorów zdecydowałam się na brązy, złoto i czerwień.



Może zacznijmy od matów bo jest to coś co uwielbiam i mam spore porównanie. Nigdy do końca nie dowiemy się co znajduje się w składzie kosmetyków z chińskich sklepów, dlatego ja zawszę robię próbę na ręce przed nałożeniem ich na twarz. Nie zaskoczył mnie fakt, że bardzo ciężko się je zmywa, bo to dosyć popularne w pomadkach z Ali. Zaskoczyło mnie jednak to, że tak równomiernie się zjadają i nie tworzą plam. Nie wchodzą w 'zmarszczki' i nie tworzą skorupy na ustach. Lekko wysuszają jak każde matowe pomadki więc polecam nałożyć pod nie jakąś bazę. Same kolorki są przepiękne pomimo, że minimalnie różnią się od tych na zdjęciach.



Jeśli chodzi o płynne pomadki metaliczne są to moje pierwsze tego typu produkty dlatego też postanowiłam wypróbować te z Ali. Nie spodziewałam się, że tak wspaniale wyglądają na ustach i żałuję, że słabe oświetlenie uniemożliwia mi pokazanie Wam tego. Kolory są mocno nasycone i żywe. Nie zastygają do końca na ustach, ale podobnie do matów są bardzo trwałe.



Podsumowując jestem bardzo zadowolona z tego zamówienia i gdyby było więcej dostępnych kolorków zamówiłabym kolejne. Zapomniałam dodać, że za jedną sztukę zapłacicie  od 0.99- 1.09 $, co na nasze wychodzi około 5 zł. Jest to produkt, który zdecydowanie mogę Wam polecić jeżeli lubicie bawić się makijażem, lub po prostu kochacie pomadki w płynie.

UWAGA! Jak wiecie nie można dodawać linków do produktów z Aliexpress, więc jeśli chcecie link to znajdziecie go na naszej grupie SNAPBLOGGERS (zdjęcie niżej) KLIK!





Nie zapomnijcie dodać mnie na moich mediach spolecznościowych:

  TUMBLR   |   INSTAGRAM    |    ASK    |    INSTAGRAM INSPI.   |   FACEBOOK 
SNAPCHAT: Kayleenbeauty



28 komentarzy:

  1. Wow, jakie piekna kolory :) pozdrawiam :)
    http://zakreconaaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie cudowne! Na pewno zamówię w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak pięknie tutaj u Ciebie - obserwuje. :)
    Pomadki świetne uwielbiam maty i na pewno rozejrzę się za nimi na alie. ;)

    W wolnej chwili zapraszam do siebie:

    www.NKFN.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia.
    Kurde mam tyle pomadek, ale jak widzę te kolorki, to mam ochotę zamówić parę, tym bardziej, że uwielbiam zamawiać na Ali :D

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny wpis -bardzo praktyczny + świetne te swatche^^ polecę go dalej!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie spodziewałam się, że będą całkiem dobre! Zdjecia u ciebie zachęcają do wchodzenia na bloga ♥ xx

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Zakochałam sie w nich! Zdecydowanie muszę je mieć! Zapraszam na mój makijażowy snapchat shiny-mind i stronę shiny-mind.eu

    OdpowiedzUsuń
  8. Super kolory! Sama zaczęłam zamawiać na Ali dopiero w listopadzie, ale już przepadłam :D teraz lecą do mnie 2matowe szminki - podrobki NYXa. Zobaczymy jak się sprawdzą :)

    cugle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. 14 bardzo przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Te metaliczne bardzo mnie zaciekawiły. Jeszcze nigdy nie miałam okazji przetestować pomadek tego typu.
    Pozdrawiam,
    DZIEWCZĘCO.PL

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowita kolekcja! Osobiście mega mi się podobają te matowe i bardzo chętnie sama je zamówię.
    http://blekitnypamietnik.blogspot.com/2016/12/small-talks.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana cudowne zdjęcia <3
    Każdy Twój post kusi mnie do zrobienia zakupów na Ali jednak wydaje się mi być to takie skomplikowane ...
    Te metaliczne to obłęd po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolory 13 i 09 są przepiękne! Aż ma się ochotę odkupić je od Ciebie. <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekałam na ten post :D Kolorki są bajeczne, wszystkie mi się podobają :D

    OdpowiedzUsuń
  15. O jaaaaaa *.* muszę je mieć! Te metaliczne są genialne!
    http://sayhellomardam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie sądzę, żebym się skusiła na podróbki Kylie, nie lubię kopiowania, wolałabym zainwestować w oryginał.

    merows.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam jedną podróbkę pomadki Kylie i szczerze mówiąc jest średnia. Ale jeśli twoje się tobie spisują to dlaczego nie korzystać! Ogolnie jestem pod wrażeniem twojej kolekcji kosmetyków, jest super. A zdjęcia na bloga to prawdziwa profeska! Sukcesów życzę ;)
    PS. Obserwuję i będę wpadać częściej

    http://www.o-sight.pl/

    OdpowiedzUsuń
  18. Twoje zdjęcia wyglądają tak dobrze, a kolory szminek tak naturalnie, że mam ochotę za chwilę zamówić kilka kolor, naprawdę super i mega przydatny wpis!
    www.guesswhat.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny wpis ♥ Mega szminki!Cudowne zdjęcia :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze nigdy nie zamawiałam nic z Alli, ale chyba muszę spróbować bo pomadki wyglądają kusząco ! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Troszkę spóźnione, ale....
    Szczęśliwego Nowego Roku!

    Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne kolorki, ostatnio zastanawiałam się nad tymi pomadkami jak robiłam zamówienie na aliexpress
    http://hello-alexa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. http://almostparadisse.blogspot.com/2017/01/nie-kupuj-kosmetykow-z-aliexpress.html Chiny nie mają takich standardów, jak zachodnie kraje. W tych kosmetykach może być wszystko - cement, karaluchy, ołów, cokolwiek wpadnie do miski wytwórcy. Jest to niebezpieczne dla zdrowia i zwyczajnie głupie.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszej pracy, dziękuje Wam za to, że jesteście.

Copyright © 2016 Kayleen beauty! , Blogger