Kosmetyczni ulubieńcy MARCA!

Czas mija mi niespodziewanie szybko i ledwo zdążyłam się obejrzeć - mamy kwiecień. U mnie dużo się zmienia z dnia na dzień. Czasami brak mi czasu na to, żeby usiąść i pomyśleć. Dzisiejszy dzień też należy do tych dni, jednak znalazłam dla Was trochę czasu. Więc zanim wpadnę w wir dnia mam dla Was post z serii, którą obiecywałam, że będę dodawać pod koniec każdego miesiąca. Niestety jak widzicie stworzenie tego posta zajęło mi aż 4 dni. Ciężko było mi zdecydować, które produkty stały się moimi ulubionymi. Postanowiłam, że będą to produkty, których używałam najczęściej i o które Wy prosiliście na Instagramie. Wiele z Was chciało zobaczyć swatch'e niektórych z nich więc zapraszam do obejrzenia.





1. Balsam do ciała Isana - Modemoiselle raspberry 
Celowo dałam go na pierwsze miejsce, bo to najlepszy balsam jaki miałam. Pewnie widzieliście w poprzednich postach żele pod prysznic z tej samej serii, ale balsam jest zdecydowanie lepszy! Jeżeli chodzi o nawilżenie to jak za cenę 9,99 zł jest świetne. Zapach przypomina malinową mambę i dosyć długo utrzymuje się na ciele. Według mnie jest to produkt numer 1 w ostatnim miesiącu i chociaż kupiłam go pod koniec, to musiał się tu znaleźć.



2. Paletka cieni do brwi od Makeup Revolution - I love Makeup - Brwi to jedna z tych rzeczy, bez których zrobienia nie ruszam się z domu. Często zastanawia mnie czego Wy używacie do ich pomalowania. Ja przez długi, długi czas malowałam brwi brązową kredką z essence. Zaczęło mi przeszkadzać to, że są one takie wyraziste. Szukałam więc idealnych cieni i znalazłam! Mam je już parę miesięcy, ale ostatnio zaczęłam je używać częściej, co widać na drugim cieniu. Jeżeli macie problem z brwiami to ta paletka jest idealna. W zestawie była mini pęsetka i pędzelek, które u mnie sprawdziły się w innej roli. W paletce mamy jasne cienie do ukrycia niesfornych włosków jak i cienie, które według mnie lepiej nadają się do oczu, czyli dwa środkowe. Pierwszy jest wosk, do utrwalenia cieni, który mi nie jest potrzebny, bo same trzymają się cały dzień, kolejne są dwa cienie, które używam na przemian. Polecam!



3. Tusz do rzęs Lovely Pump Up Mascara- Ten tusz używam już od paru lat i tylko czasami zmieniam go na inny, żeby za jakiś czas znów za nim zatęsknić. Zauważyłam, że wiele z Was go używa, więc chyba nie będzie to zaskoczeniem. Tusz idealnie pogrubia, podkręca i wydłuża. Lekko skleja, więc trzeba trafić na odpowiedni moment, żeby nie przesadzić. Jednak jak na swoją cenę ok. 10 zł, jest najlepszym tuszem na świecie. W połączeniu z zalotką daje efekt sztucznych rzęs. Warto kupić i przetestować. W dodatku ma świetną szczoteczkę- gumową.



4. Kółeczko do konturowania od KOBO- To jest mój MUST HAVE na wiosnę! Jeszcze jakiś czas temu przerażał mnie fakt konturowania na mokro. Nierozłącznie stosowałam sypki brązer, lub kulki. Od kiedy kupiłam Kobo, zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Na swatchach możecie zauważyć mniej więcej kolorki. Ja używam głównie koloru cielistego i jaśniejszego brązu, czyli kolorków z małego palca i ze środkowego. Na pewno muszę się jeszcze dużo nauczyć jeśli chodzi o konturowanie, ale ten produkt idealnie się do tego nadaje.



5. Puder matujący La Luxe- produkt ten mogliście widzieć u mnie na IG, dużo z Was pytało mnie o niego. Kupiłam go całkowicie przypadkiem w LIDLU za 4,99 zł! Zawsze miałam problem z pudrami matującymi, bo jestem alergiczką i często mnie uczulały. Przez cały czas używałam Fixera z Wibo i był dla mnie idealny. Mam cerę normalną, więc nie mam nic do ukrycia jedynie potrzebuję pudru matującego, żeby utrwalić makijaż. Ten świetnie matuje, utrwala i trzyma się bardzo długo.




6. Lovely- Oh Oh blusher- kolejny produkt od Lovely. Coraz częściej stawiam na tańsze odpowiedniki i ku mojemu zdziwieniu zauważyłam, że niektóre są zdecydowanie lepsze. Nigdy nie używałam różu do policzków, bo myślałam, że do mojej ciemnej karnacji nie będzie on pasował. Kupiłam go na wypróbowanie i od tamtego czasu używam codziennie. Jak możecie zauważyć na swatch'u róż ma w sobie złote drobinki więc na twarzy wygląda cudownie. Trzeba jednak uważać, żeby nie przesadzić, bo jest bardzo mocno napigmentowany.



7. Paletka Wibo- Neutral - Paletka, którą zna już każda blogerka. Od czasu jak Wibo wypuściło ją na rynek widzę ją dosłownie wszędzie. Jednak wiele z Was dalej waha się przed zakupem. Obiecałam, że zrobię recenzję na jej temat, ale powiem Wam tutaj co o niej myśle. Jak możecie się domyślić jestem zadowolona z zakupu. Na swatchach nie widać aż tak kolorków, ze względu na brak naturalnego światła. W paletce znajduje się 8 matów i 7 błyszczących cieni. Są świetnie napigmentowane, szczególnie matowe. Błyszczące się troszkę osypują, ale za tak piękne kolory można im to wybaczyć. Na mojej powiece trzymają się praktycznie do zmycia bez żadnej bazy pod cienie. Pierwszy cień- magic touch można używać jako rozświetlacz, idealnie się do tego nadaje. Cena ( ok. 30 zł) jest dosyć niską ceną jak za taką ilość cieni. Zdecydowanie polecam.



8. Lovely - Light on me- Jest to rozświetlacz o który dużo mnie pytaliście. Nie dość, że ma świetną strukturę to w dodatku wygląda przepięknie. Jest wypiekany, więc dosyć ciężko się go nabiera, co w tym przypadku jest plusem, bo nie da się przesadzić. Daje delikatniejszy efekt niż serduszko od MUR, ale równie zadowalający. Jak możecie zobaczyć na swatch'u jest on bardziej srebrny, perłowy. Jest to bardzo ciekawy produkt i na pewno warty zakupu.  



9. Wibo- Star Glow-  czyli produkt, który miał być tańszą wersją meteorytów. Na celu miał wyrównywać koloryt skóry, jednak do tego się raczej nie nadaje. Jest idealny jeśli chodzi o rozświetlenie. W Marcu jak i w nadchodzących miesiącach stawiam na promienną i rozświetloną cerę i takie kosmetyki właśnie polecam. Jest delikatniejszy niż Lovely, ale lepiej się go nabiera. 



10. Pomadka od Essence- 05 Cool Nude- W ostatnim czasie nadmiernie stosuję tę pomadkę. Jest to kolor idealny dla mnie i w ostatnim czasie modny. W tym sezonie królują brązy i oczywiście maty! To niestety nie jest mat, ale każda kobieta musi sobie jakoś radzić. Po nałożeniu pędzlem przez chusteczkę pudru matującego trzyma się nawet do 8 godzin. Każda z tych pomadek kosztuje ok. 10 zł.

To by było na tyle. Jak mogliście zauważyć większość produktów jest to twarzy. Królują rozświetlacze. Jeżeli macie jakieś pytania piszcie w komentarzach, a na pewno odpowiem.

Mam do was tez pytanie: co chcielibyście jeszcze zobaczyć na moim blogu? Jeżeli macie jakieś prośby, albo pomysły- piszcie.

62 komentarze:

  1. uwielbiam wszystko co malinowe więc pewnie z tym balsamem bym się zaprzyjaźniła :) kiedyś też używałam tego tuszu :D obserwuję

    jzabawa11.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie miała kupić ten żel z isany, ale obawiałam się, że będzie bardzo sztuczny i tandetny ;) Na razie mam balsam, ale jak tylko go zużyje to kupię ten z isany ;)
    http://piszeczytamgotuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest świetny, co najważniejsze- nie uczula :)

      Usuń
  3. Stosuję ten tusz i na prawde jestem z niego zadowolona bardzo dobrze się sprawdza i jest cudowny super wpis :) i ciekawe rzeczy szminka mnie zaciekawiła

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam polowe tych produktow i bardzo luubię :)
    Ciesze się ze u Ciebie rowniez sie sprawdziły :))

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wybrałam te, które polecam i cieszę się, że nie tylko ja :)
      pozdrawiam!

      Usuń
  5. ta 1 paletka ma bardzo ładne kolorki
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. żółty tusz jest świetny! http://naturalneblogowanie.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm zaintrygowalas nas tym rozswietlaczem lovely, dotychczas używałysmy też lovely ale już drugie opakowanie potluklo się w łazience, aktualnie mamy zbiórkę z podłogi 😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie ostatnio było podobnie. Tak to jest jak kobieta chce sie szybko pomalować :)

      Usuń
  8. Chętnie bym wypróbowała Balsam do ciała Isana :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię ten tusz, jest serio bardzo dobry :) Fajne propozycje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tusz, kółeczko do konturowania i róż Lovely też bardzo lubię! A do brwi używam obecnie paletki z Kobo i ją uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez przerabiałam kogo jednak nie trzymało mi sie za dobrze na brwiach :(

      Usuń
  11. Pomadka ma fantastyczny odcień, na kuleczki też mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uzywam cieni z Catrise do brwi i swietnie sie spisuja:) polecam do potestowania. Musze koniecznie wyprobowac ten tusz, bo juz tyle dobrego slyszalam o nim:P. Pomadka idealnie w moich kolorach hehe na WIBO mnie namowilas, same dobroci dziś u Ciebie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat nie miałam okazji testować Catrice, ale tusz polecam! Jest najlepszy ze wszystkich jakie miałam. Cieszę sie , ze swietnie sie sprawuje :)

      Usuń
  13. Super ulubieńcy. Nie znałam niektórych produktów :)
    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawi ulubieńcy! Nie słyszałam o żadnej z tych rzeczy, więc dobrze, że natknęłam się na tego posta! ;)
    Pozdrawiam, Marlena :*

    ♪ AARLENAA.BLOGSPOT.COM ♪

    OdpowiedzUsuń
  15. Balsam jest super, jutro polecę go kupić i jeszcze parę rzeczy które pokazałaś :) super ulubieńcy :D

    http://barbaretbeauty.blogspot.com/2016/04/ulubiency-marca.html

    OdpowiedzUsuń
  16. mam problem z dobraniem idealnych dla mnie cieni do brwi ale sprawdzę te.

    http://to-find-yourself.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wtedy najlepiej kupić paletkę z różnymi odcieniami :) zawsze można resztę wykorzystać do oczu.

      Usuń
  17. Bardzo zaciekawił mnie Twój blog. Co powiesz na wzajemną obserwację ? Pozdrawiam jusinx.blogspot.com.
    Ps.
    Jeśli zaobserwujesz to powiadom mnie o tym pod najnowszym postem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostanio się czaje na tą paletę wibo.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ostanio się czaje na tą paletę wibo.

    OdpowiedzUsuń
  20. W moim przypadku jeśli chodzi o brwi to stawiam albo na paletkę matowych cieni do oczu z Makeup Revolution albo kredkę do brwi z Catrice. Tusz niestety u mnie się nie sprawdził ale na resztę produktów spojrzę przy najbliższych zakupach :)

    http://www.ilonakasprzycka.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, tusz rzeczywiście słyszałam, ze na jednych rzekach działa cuda a na drugich juz nie :)

      Usuń
  21. Rozświetlacz z lovli muszę mieć wygląda przepięknie, kusi mnie też ten balsam z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Paletki cieni mnie zachwyciły, plus masz świetne pazury! :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Isana ma takie piękne balsamy do ciała i ja ich nie widziałam?!?!!?
    http://kreconowlosaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten balsam z Isany, ojej aż by się go zjadło jak jogurcik :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Tusz do rzęs i puder również są jednymi z moich ulubionych specyfików! Reszty bardzo chętnie spróbuję! :)

    http://siatkareczkablogaq.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten balsam i paletka z Wibo kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Same cudeńka u Ciebie :)Balsam z Isany kupię przy okazji.
    Kobo do konturowania kupiłam na ostatniej promocji.
    Za to tusz do rzęs Pump Up lubię ale chyba mimo wszystko wolę Eveline :)
    Kupię jeszcze raz ten Lovely na nadchodzących promocjach w Rossku bo może ostatnio kupiłam jakiś już podeschnięty?
    Dam mu 2 szansę skoro wszyscy tak chwalą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez kiedyś kupiłam wyschnięty. Dużo ludzi otwiera w sklepach i niestety potem takie kupujemy. Jednak wiadomo, ze on tez będzie wysychał szybciej niż tusze z droższej Polki :(

      Usuń
  28. Nie mogę dorwać w moim rossmannie tej serii malinowej :( tusz jest również moim ulubieńcem. Co do Kobo dla mnie za ciężkie, wolę używać korektorów od l.a. girl do konturowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta seria dopiero wchodzi. Spróbuj bo u mnie juz jest :)! A tych korektorów nie próbowałam jeszcze...

      Usuń
  29. Bardzo fajni Ci ulubieńcy! :)
    Jestem ciekawa tego balsamu :)

    Pozdrawiam,
    > http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/ <

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszej pracy, dziękuje Wam za to, że jesteście.

Copyright © 2016 Kayleen beauty! , Blogger