RECENZJA: Makeup Revolution: Love Hot Summer & Golden Goddess.

Witajcie ponownie, dzisiaj mam dla was krótką recenzję jednego z moich ulubionych kosmetyków,a dokładniej dwóch kosmetyków z tej samej serii. Firma Makeup Revolution jest przez wielu z was na pewno znana. Na początku ciężko mi było odgadnąć jakiej firmy są te serduszka, bo na opakowaniu piszę 'I heart Makeup', jednak wujek Google okazał się pomocny. O tych małych cudeńkach marzyłam już od dawna, a szczególnie o tych z Too Faced. Jednak po przejrzeniu waszych postów odnośnie kosmetyków z MUR dałam się przekonać i kupiłam na spróbowanie właśnie bronzer i rozświetlacz.





Zacznę od bronzera "Summer of Love". Trochę od producenta: 

"Wyjątkowy bronzer zamkniety w uroczym pudełku w kształcie serca.

Doskonale podkreśla kości policzkowe i konturuje owal twarzy.

Efekt naturalnej, zdrowej opalenizny."

Moja opinia: Przyznam się, że głównie do zakupu tych serduszek przekonało mnie ich piękne opakowanie. Która kobieta nie lubi jak coś pięknie wygląda, nawet jeśli nie spełnia do końca swojej roli? Pomyślałam sobie, że pewnie jest to kolejny z tych kosmetyków, który kusi pięknym wyglądem, a jakość ma adekwatną do swojej ceny. I tutaj bardzo się pomyliłam. Bronzer jest dla mnie jednym z tych kosmetyków, bez których mój makijaż by się nie sprawdził. Czasami nawet jak mam dzień 'no makeup' to oszukuję naturę i maznę delikatnie policzki. 



Po otwarciu pudełka bronzer ślicznie błyszczy, ma w sobie pełno złotych drobinek, co daje efekt delikatnego rozjaśnienia. Jest on na pewno dla osób z ciemną karnacją, bo ma dosyć intensywny kolor. Na obrazku niżej (na ręce) nałożyłam 5 warstw dla podkreślenia koloru, na twarzy wygląda o wiele delikatniej. Zdecydowanie nadaje makijażowi ciepłego wyglądu i świetnie prezentuje się z drugim serduszkiem. A co najważniejsze?! Trzyma się naprawdę długo!





Rozświetlacz "Goddess of Love". 

"Wyjątkowy rozświetlacz marki Makeup Revolution zamknięty 
w poręcznym pudełeczku w kształcie serca.

Doskonale podkreśla kości policzkowe.

Dzięki niemu skóra wygląda na świeżą i wypoczętą."

Moja opinia: Byłam sceptycznie nastawiona do rozświetlaczy różnej maści. Może po prostu dla tego, że nie rozumiałam za bardzo sensu ich użycia. Po napisaniu wpisu który możecie zobaczyć na moim blogu o STROBINGU zaczęłam stopniowo zagłębiać się w temat. 'Mój pierwszy raz' z rozświetlaczem był właśnie po zakupie MUR, kiedy to szłam na urodziny znajomej i postanowiłam lekko zaszaleć z makijażem. Podkreśliłam nim delikatnie miejsca, na które padało światło dzienne według instrukcji i zaskoczył mnie fakt, że wszyscy mówili, że wyglądam bardzo świeżo. Wtedy właśnie przekonałam się do tego produktu i zaczęłam go używać na co dzień. 


Jest tak samo trwały jak pierwszy kosmetyk, daje piękny efekt. Po otwarciu pudełeczka widzimy ślicznie lśniący różowawy odcień. Pięknie odbija światło, nie posiada żadnych niepotrzebnych drobinek. Najlepsze jest to, że można go nakładać w zależności od humor i ochoty. Delikatne muśnięcie daje efekt lekkiego rozjaśnienia, rozpromienionej buzi. Mocniejsze daje efekt mokrej tafli, na przykład do sesji zdjęciowych.



Obydwa produkty są z serii moich ulubieńców. Co najważniejsze są tanie i łatwo dostępne. Kupić je można już w prawie każdej internetowej drogerii. Zdecydowanie polecam obydwa serduszka! Jeśli macie jeszcze jakieś pytania- piszcie w komentarzach.

23 komentarze:

  1. Ja zamówiłam róż do policzków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie maluję się, ale pudełeczka zachęcająco wyglądają! :)

    Mój blog - klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie taka była moja pierwsza myśl ;)

      Usuń
  3. lubię ich kosmetyki, jednak mam od nich serduszko z rózami i muszę się namachać pędzlem żeby się w ogóle nabrały na niego to raz, dwa że są bardzo słabo napigmentowane i może nie mona sobie nimi zrobić krzywdy ale nie można też uzyskąc efektu jaki się chce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to mnie zaskoczyłaś, ten bronzer wystarczy 'dotknąć' pędzlem i kolor jest piękny ;)

      Usuń
  4. Ja narazie mam te produkty ale jak skonczą mi się to zastanowie się nad tymi - tak super się prezentują <3

    http://naataliam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne się prezentują !
    Te serduszka są niesamowite ! :)

    Zapraszam na nowy post, http://liikeeme.blogspot.com/2016/01/kosmetyczni-ulubiency-miesiaca.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Idealne są te serduszka, ja mam rozśqietlacz i mega go uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bronzer jest podobno świetny. Rozmyślam właśnie nad jego zakupem.
    Pozdrawiam!

    natix86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo przydatna recenzja, szukam właśnie odpowiedniego dla mnie bronzera. Może skuszę się właśnie na serduszko MR <3

    obserwuję!! :) :) :)

    i zapraszam do mnie - emmadeline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę zamówić przy następnym zamówieniu na Iperfumy. :)

    http://fromcarolinee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z miłą chęcią oba serduszka przygarnęłabym do siebie:)
    A tak poza tematem, Zostałaś nominowana do Liebster Award! Zapraszam do udziału :) Więcej na
    http://www.lisabella-ela.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja z miłą chęcią oba serduszka przygarnęłabym do siebie:)
    A tak poza tematem, Zostałaś nominowana do Liebster Award! Zapraszam do udziału :) Więcej na
    http://www.lisabella-ela.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Golden Goddes jest dla mnie idealny ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje mnie do dalszej pracy, dziękuje Wam za to, że jesteście.

Copyright © 2016 Kayleen beauty! , Blogger